Twoje dobre dowcipy.
Wyszukaj co dla siebie.
:
Losowy 1
Losowy 2
Losowy 4
Losowy 3
- Gdzie byles? - pyta sie zona swojego meza, ktory wrocil do domu nad
ranem.
- U kolegi.
- Ty pedale!
*Savoir-vivre*
- Cholera jasna by wziela, kurwa pierdolona - krzyczy maz.
- Co sie stalo moj mezu? - wola zona z kuchni.
- Gdzie jest ta pierdolona ksiazka Tadeusza Rojka "Polski savoir-vivre"?
Nowo przyjety do pracy reporter chcial zrobic jakis bardzo dobry
reportaz, szukal wiec tematu. Jak szukal to i znalazl. Pojechal do zakonu
i przeprowadza wywiad z przeorem:
- Jak wam sie tu zyje Ojcze?
- Zyjemy sobie spokojnie, mamy ogrod przy zakonie, mamy wlasna
winnice, wieczorami czytamy pismo swiete i tak mija dzien za dniem.
- A czy to nie jest zbyt monotonne takie zycie ?
- Alez skad, zyjemy w harmonii z natura, tak jak nasi ojcowie i
dziadowie.
-Czy pan wie, co ja mysle o malzenstwie?
-A jest pan zonaty?
-Tak.
-To wiem...
Ksiadz odprawia droge krzyzowa. Przy piatej stacji podbiega do ksiedza
gosposia i szepce:
-Prosze ksiedza, przyjechali z wydzialu finansowego! To bardzo pilna
sprawa! Niech ksiadz przeprosi wszystkich i przerwie droge krzyzowa!
Ksiadz szepce do koscielnego:
-Poprowadz za mnie dalej droge krzyzowa. I tak wszystko przeciagaj,
zebym zdazyl wrocic na zakonczenie!
Ksiedzu spotkanie z urzednikami zajelo wiecej czasu niz przypuszczal.
Po jakims czasie wbiega do kosciola w nadziei, ze zdazy na ostatnia,
czternasta stacje drogi krzyzowej. Nastawia uszu i slyszy glos
koscielnego:
-Staaacjaaa dwuuudziieestaaa piaataa! Szymon Cyrenejczyk poslubia
swieta Weronike!