Twoje dobre dowcipy.
Wyszukaj co dla siebie.
:
Losowy 3
Losowy 4
Losowy 2
Losowy 1
Jedzie gazda z gazdzina furmanka. Nagle niebo sie zachmurzylo, rozszalala
sie burza. Z nienacka 20 metrow przed furmanka uderzyl piorun. A gazda
patrzy w niebo, palec podnosi i mowi:
- Nooooooo
Jada dalej. Po chwili nastepny piorun uderzyl 5 metrow za furmanka. Gazda
znow podnosi palec i mowi:
- Noooooooooooooo
Znowu jada dalej. Nagle kolejny piorun uderza w gazdzine jadaca na
furmance, a gazda:
- No!!!
Malzenstwo stoi na chodniku i kloci sie zawziecie. W pewnym momencie maz
wola:
- Uspokoj sie! Przeciez ty sie wcale nie liczysz!
- Jak to ja sie nie licze?
- Po prostu sie nie liczysz i zaraz ci to udowodnie...
Nadjezdza taksowka, maz zatrzymuje ja i pyta kierowce:
- Ile place za kurs na centralny?
- Dwiescie tysiecy.
- A jesli pojade razem z zona?
- Tyle samo...
Maz odwraca sie do zony i mowi:
- No, sama widzisz!
-Czy pan wie, co ja mysle o malzenstwie?
-A jest pan zonaty?
-Tak.
-To wiem...
- Sluchaj, czy patrzysz swojemu mezowi w oczy podczas stosunku?
- Hmm... Raz spojrzalam... Stal w drzwiach.