Twoje dobre dowcipy.
Wyszukaj co dla siebie.
:
Losowy 1
Losowy 4
Losowy 3
Losowy 2
Maz dzwoni do z pracy do domu.
- Kochanie, wroce dzisiaj nieco pozniej. Wiesz, przyjechala dzisiaj do
nas zagraniczna delegacja. Bedziemy z nimi omawiac szczegoly kontraktu...
- Akurat, ja cie dobrze znam. Wrocisz o czwartej nad ranem, pijany w
sztok i bez pieniedzy.
Po 22-giej maz znowu dzwoni do domu i nieco "zmeczonym" glosem mowi:
- Kochanie, juz za godzine bede w domu. Te negocjacje nieco sie
przedluzyly, ale niedlugo koniec.
- Akurat, ja cie dobrze znam. Wrocisz o czwartej nad ranem pijany w
sztok i bez pieniedzy.
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu. Jest pijany
w sztok i bez pieniedzy. Kiwa sie nad wycieraczka i mruczy:
- No i wykrakala...
Sierzant uczy zolnierzy mlodego rocznika topografii:
- Rozrozniamy cztery czesci swiata: wschod, zachod, polnoc i poludnie.
- To nie czesci a strony! - protestuje jeden z zolnierzy
- Glupstwa gadacie! Strony sa w gitarze!
"DEGUSTATOR"
Dramat takze jednoaktowy, napisany przez samo zycie
Osoby: mojKoles, kasjerka (oblesny babok w barze mlecznym)
Miejsce: Bar mleczny gdzies w Polsce
AKT 1
(Pora obiadowa, po skonczonej degustacji, mojKoles z mina mogaca zabic wolu
podchodzi do kasjerki)
mojKoles:
- Wszystko OK, ale do zurku dodajecie za duzo OCTU
kasjerka (ze zdziwieniem):
- Przeciez do zurku nie dodaje sie octu
mojKoles:
- No wlasnie.
KONIEC
Caluje sie Jas z Malgosia i w pewnej chwili Jasio mowi:
- Malgosiu mam twoja gume do zucia..
- to nie guma Jasiu..! ja mam katar.. -- odpowiedziala Malgosia..