Twoje dobre dowcipy.
Wyszukaj co dla siebie.
:
Losowy 1
Losowy 2
Losowy 3
Losowy 4
Lew, krol zwierzat wychodzi z kalendarzykiem i dlugopisem na sawanne.
Spotyka zyrafe: "Pani Zyrafa, nieprawdaz? Zjem pania w poniedzialek
na obiad" - i notuje w kalendarzyk. Zyrafa otworzyla juz pysk, chce
zaprotestowac, lecz coz, krol zwierzat, nic to nie pomoze... Z lezka
w oku odchodzi.
Lew spotyka zebre: "Aaa, Pani Zebra, zaraz, zaraz.." wertuje
kalendarzyk - "tak, srodowa kolacja jeszcze jest nie zamowiona. Wiec
spozyje pania w srode na kolacje". Zebra chce protestowac, lecz
ze scisnietego gardla nie moze wydac glosu. Szlochajac odchodzi.
Zbliza sie wesolo kicajacy zajaczek. "Pan Zajac, jesli sie nie myle.
Wiec ja zjem pana jutro na podwieczorek" - i notuje w kalendarzyku.
- "To ja pana pierdole!"
- "Aa, to ja pana skreslam.."
Na ulicy zepsul sie hydrant i leje sie z niego woda. Przyszedl fachowiec
ktory kluczem francuskim zakreca zepsuty zawor. W tym samym czasie z
przeciwnej strony ulicy nadchodzi pijaczek mocno zataczajac sie na boki.
Wreszcie podchodzi do fachowca i mowi:
- Pppanie, przestan pan krecic ta ulica bo nie moge utrzymac rownowagi!
H:Janie, w nocy mialem przypadkowy wytrysk nasienia!
J:Juz zmieniam przescieradlo...
H:Baldachim, idioto!!
Dlaczego w Wachocku wybudowali dwupasmowa autostrade ?
- Bo budowali z dwoch ston i sie nie zeszli ...