Twoje dobre dowcipy.
Wyszukaj co dla siebie.
:
Losowy 3
Losowy 1
Losowy 4
Losowy 2
Do lekarza przychodzi facet z onź.
- Panie doktorze, ja chyba jestem chory, Moja ona
mnie zupe?nie nie podnieca...
- Prosz, niech pan wyjdzie do poczekalni...A pani niech
teraz zdejmie stanik, majtki i po?oy si na leance...
No dobrze moe si pani ubra?.
Wo?a ma.
- Niech si pan nie martwi, jest pan zupe?nie zdrowy,
ona mnie te nie podnieca.
Do bacy przychodzi chlopak z dziewczyna i chca wynajac jakis
pokoj na noc. Baca na poczatku nie chce, mowi ze miejsce juz nie ma i
w ogole ale w koncu zgadza sie ulokowac ich na strychu. Wieczorem
przychodzi spytac czy aby nie sa glodni, a oni mu ze strychu:
- Nie baco, my zywimy sie owocami milosci.
Baca:
- No dobra, dobra, tylko nia rzucajcie tych skorek bo mi sie gesi
podlawia.
O morzu, panterze i mieliznie : moze pan tera mnie liznie
Dwoch gorali: maly i duzy sikaja na mur. Maly strasnie mrugo ocami.
Widzac to drugi pyto:
- Co tak mrugos?
- Bo mi do ocu prysko!