Twoje dobre dowcipy.
Wyszukaj co dla siebie.
:
Losowy 1
Losowy 4
Losowy 2
Losowy 3
Dwoch wariatow bawi sie w sklep:
- Poprosze litr chleba.
- Co ty wygadujesz? Mowi sie kilogram chleba. Chodz zamienimy sie
miejscami.
- Poprosze kilogram chleba.
- A dzbanek pan ma?
- Mamusiu, to jajko jest nieswieze.
- Jedz, nie gadaj.
- Mamusiu, czy dziobek tez mam zjesc?
Za odjezdzajacym z przystanku autobusem biegnie mezczyzna i krzyczy:
- Ludzie, poczekajcie na mnie, bo spoznie sie do pracy!
- Panie kierowco, prosze stanac na moment, jeszcze jeden pasazer...
Kierowca usluchal prosby, do autobusu wskakuje zdyszany facet i mowi:
- Dziekuje panstwu, nie spoznilem sie do pracy, prosze bilety do
kontroli.
Siedzi zebrak na ulicy i zaczepia przechodzacego faceta:
- Panie, daj pan pare zloty dla biednego.
- Niestety, nie mam ani grosza prosze pana.
- To wez sie do roboty ty lachudro!
- Jak trafiliscie do wiezienia?
- Jestem ofiara feralnej 13! - 12 przysieglych i prokuratora!