Twoje dobre dowcipy.
Wyszukaj coś dla siebie. :

Losowy 4      Losowy 1      Losowy 2      Losowy 3     




Przychodzi facet do lekarza i chce dostac zwolnienie z pracy. Lekarz
mu na to, ze nie moze mu dac zwolnienia, bo nie ma ku temu zadnego
powodu. Pacjent jest zdrowy i koniec. No wiec facet wyszedl z gabinetu
i jak sie w poczekalni zatoczyl, tak runal na podlage i umarl na
miejscu. Lekarz wychodzi, patrzy co sie stalo i mowi do pacjentow:
- No widzicie ?! Mialem racje... tak mu sie pracowac nie chcialo, ze
wolal umrzec niz isc do roboty !


- Panie sierzancie, przed pieciu dniami zona zniknela mi z mieszkania.
- Dlaczego dopiero dzis pan to zglasza?
- Nie wierzylem szczesciu!


- Czy oskarzony byl juz karany?
- Tak, za konkurencje.
- Za konkurencje sie nie karze. Co oskarzony konkretnie robil?
- Banknoty. Dokladnie takie same jak mennica panstwowa.


General wizytuje dywizje Czerwonych Beretow. Przechadza sie przed
najlepszym batalionem, wymachujac szpicruta. Widzac u jednego z
zolnierzy niedopiety guzik, uderza go w brzuch i pyta:
- Bolalo?
- Nie
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem!
Zadowolony z odpowiedzi general daje zolnierzowi tydzien urlopu. Idac
dalej zauwaza zolnierza z rozwiazanym butem. Uderza go w brzuch i pyta:
- Bolalo?
- Nie
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem
- Dac mu odznake wzorowego zolnierza! - rozkazuje general.
Dochodzac do konca szeregu general spostrzega w rozporku zolnierza
wystajacego chu*a. Uderza w niego szpicruta i pyta:
- Bolalo?
- Nie
- Dlaczego?
- Bo to nie moj, tylko kolegi z drugiego szeregu!


-Nie zaslaniaj sie gazeta!-wola tesciowa do ziecia.-Nie udawaj, ze czytasz.
Dobrze wiem, ze mnie slyszysz, bo widze, ze ci sie kolana trzesa...